Zbrodnia katyńska

Miejsce zbrodni: Katyń, czas: wiosna 1940 r., ofiary: polscy oficerowie. Tak można najprościej powiedzieć o wydarzeniach które miały miejsce 73 lata temu. Zbrodnia katyńska. Zbrodnia wpisująca się w tragiczne losy naszego państwa i narodu podczas II wojny światowej. Zbrodnia o której należy pamiętać nie tylko z racji tego, że jest częścią naszej historii ale również ze względu na pamięć o pomordowanych Polakach w Katyniu i w innych miejscach na terenie Związku Radzieckiego w okresie II wojny światowej.

Mówiąc o zbrodni katyńskiej dokonanej wiosną 1940 r. należy najpierw przedstawić tragiczne wydarzenia z września 1939 r. W dniu 1 września 1939 r. oddziały niemieckie przekroczyły granicę polsko – niemiecką, rozpoczynając działania wojenne. Wojsko polskie rozpoczęło walkę z agresorem. Po dwóch tygodniach walk z Niemcami nastąpił kolejny cios, zadany przez wschodniego sąsiada Polski.  Realizując wcześniejsze ustalenia paktu Ribbentrop – Mołotow Armia Czerwona przekroczyła granice Polski bez wypowiedzenia wojny w dniu 17 września 1939 r., mimo zawartego w 1932 r. dwustronnego paktu o nieagresji, przedłużonego następnie na 10 lat w 1934 r. Agresja Związku Radzieckiego nastąpiła w najbardziej tragicznym momencie. Państwo polskie odpierało z najwyższym trudem napaść niemiecką. Wojska niemieckie zajęły do momentu wkroczenia Armii Czerwonej teren Pomorza, Wielkopolskę, Górny Śląsk. Trwała w tym czasie bitwa nad Bzurą, broniła się Warszawa, Modlin i garnizon na Helu.

Wkroczenie wojsk sowieckich na teren państwa polskiego oznaczało nie tylko walkę na dwa fronty ale także rozpoczęcie ogromnej fali przemocy wobec mieszkańców Kresów Wschodnich. W już trakcie trwania kampanii wrześniowej Armia Czerwona dopuściła się licznych zabójstw i mordów, zarówno na jeńcach wojennych, jak i na ludności cywilnej. Rozstrzeliwano wziętych do niewoli oficerów i żołnierzy  m.in. w rejonie Puszczy Augustowskiej, w okolicach Wilna. Dokonywano również mordów na ludności cywilnej. Od momentu wkroczenia Rosjan na ziemie Rzeczypospolitej trwały masowe aresztowania obywateli polskich należących do klas posiadających, policjantów, księży, inteligencji, oficerów i podoficerów Wojska Polskiego. Do czasu rozpoczęcia w lutym 1940 r. wielkich deportacji ludności do radzieckich więzień trafiło ok. 200 tys. osób, przeważnie narodowości polskiej.

Szczególnie tragiczny był los jeńców wojennych. Ogółem w czasie kampanii przeciwko Polsce Armia Czerwona wzięła do niewoli około 240 tys. oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego, funkcjonariuszy państwowych i policjantów.  Wbrew powszechnie przyjętym zasadom żołnierze polscy wzięci do niewoli nie pozostali długo pod władzą Armii Czerwonej, lecz na przełomie października i listopada 1939 r. przekazano ich w ręce NKWD. Było to naruszenie postanowień konwencji genewskiej z 1929 r. W krótkim czasie stali się więźniami i trafili do obozów na terenie Związku Radzieckiego. Szeregowych żołnierzy kierowano przeważnie do obozów pracy lub w nielicznych przypadkach zwalniano. Natomiast oficerów zgromadzono w obozach w Kozielsku (koło Smoleńska), w Starobielsku (w pobliżu Charkowa) i w Ostaszkowie (w pobliżu Tweru). Do obozów w Kozielsku i Starobielsku kierowano oficerów zawodowych i rezerwy Wojska Polskiego. W obozie w Ostaszkowie osadzono funkcjonariuszy Policji Państwowej, Straży Więziennej i Straży Granicznej oraz żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza.

Stan obozów NKWD do których trafili jeńcy był tragiczny. Wszędzie zły stan sanitarny pogarszał sytuację osadzonych osób. Brakowało latryn, instalacji wodociągowych. Codziennością była plaga wszy i robactwa. Ponadto jeńcom towarzyszył głód wynikający z niewielkich racji żywnościowych. Jeńcom dostarczano żywność niskiej jakości, przeważnie przeterminowaną i spleśniałą. Jednocześnie jeńców poddawano indoktrynacji. Podczas różnego rodzaju spotkań z oficerami politycznymi przekonywano osadzonych o „wspaniałych zaletach systemu radzieckiego” a zarazem oczerniano i szkalowano dorobek II Rzeczypospolitej. Równocześnie NKWD prowadziło w każdym z obozów przesłuchania zatrzymanych oficerów. Celem wielogodzinnych przesłuchań było znalezienie wśród jeńców osób „przydatnych” dla Związku Radzieckiego. Rosjanom udało się złamać jedynie jednostki. Ogromna część oficerów manifestowała swój patriotyzm i odrzucała jakiekolwiek możliwości współpracy z sowieckimi służbami bezpieczeństwa. Taka postawa oznaczała jednak dla nich wyrok śmierci.

W dniu 2 kwietnia 1940 r. szef NKWD, Ławrentij Beria, przesłał Stalinowi raport dotyczący polskich oficerów. W raporcie stwierdzono… wszyscy oni [polscy jeńcy] są zatwardziałymi, nie rokującymi poprawy wrogami władzy radzieckiej. […] Próbują kontynuować działalność kontrrewolucyjną, prowadząc agitacją antyradziecką. Każdy z nich oczekuje oswobodzenia, by uzyskać możliwość aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej.

W dniu 5 marca zapadła decyzja o losie polskich oficerów. W tym dniu Biuro Polityczne KC Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) w którego skład wchodzili Stalin,  Mołotow, Beria, Woroszyłow, Mikojan podjęło decyzję o rozstrzelaniu więźniów osadzonych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Od tego momentu rozpoczęła się operacja administracyjno – logistyczna mająca na celu zgładzenie polskich oficerów. Wszystkich wytypowanych do zabicia oficerów, w trybie specjalnym, zaocznie skazano na karę śmierci.

W dniu 3 kwietnia 1940 r. rozpoczęto wywożenie grup więźniów (po około 100 osób) z obozu w Kozielsku. Następnego dnia ruszyły transporty z Ostaszkowa. W dniu 5 kwietnia rozpoczęto wywożenie więźniów ze Starobielska. Jeńców z Kozielska koleją kierowano do stacji Gniezdowo położonej w pobliżu lasu katyńskiego. Następnie ciężarówkami transportowano ich do lasu gdzie następowały egzekucje na terenie ośrodka wypoczynkowego NKWD. W tym samym czasie oficerów ze Starobielska zabijano w siedzibie NKWD w Charkowie. Zwłoki pomordowanych zakopywano w rejonie wsi Piatichatki. Jeńców z Ostaszkowa mordowano w siedzibie NKWD w Kalininie a następnie chowano ich w masowych grobach w rejonie wsi Miednoje. Egzekucje polskich oficerów z trzech wyżej wymienionych obozów trwały od 3 kwietnia do 16 maja 1940 r. Akcją eksterminacyjną objęto ponad 22 tysięcy osób. Wśród pomordowanych znalazło się 12 generałów, 300 pułkowników i podpułkowników, 500 majorów, 2500 kapitanów oraz 5000 poruczników i podporuczników Wojska Polskiego.

Atmosferę tamtych straszliwych dni oddaje krótka notatka zapisana w pamiętniku jednego z oficerów, majora Adama Solskiego jeńca z obozu w Kozielsku. Jego ostatnia notatka pochodzi z dnia 9 kwietnia 1940 r.: „Piąta rano. Od świtu dzień rozpoczął się szczególnie. Wyjazd karetką więzienną w celkach (straszne!). Przywieziono gdzieś do lasu; coś w rodzaju letniska. Tu szczegółowa rewizja. Zabrano zegarek, na którym była godzina 6.30”. Trzy lata później ciało majora Adama Solskiego, jak również wielu innych oficerów, odkopała międzynarodowa komisja powołana przez Niemców po odkryciu masowych mogił w lesie katyńskim. Major Solski zginął od strzału z pistoletu w tył głowy.

W dniu 13 kwietnia 1943 r. berlińskie radio ogłosiło, że odkryto groby polskich oficerów zamordowanych przez NKWD. Władze sowieckie gwałtownie temu zaprzeczyły oskarżając o zbrodnię Niemców. W tej sytuacji rząd polski na emigracji zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie o zbadanie sprawy. W odpowiedzi na działania polskich władz Związek Radziecki w dniu 25 kwietnia zerwał stosunki dyplomatyczne z rządem gen. Sikorskiego i oskarżył go o współpracę z nazistowskimi Niemcami. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone nie poparły działań rządu polskiego w sprawie katyńskiej. Dla nich liczyło się tylko zachowanie spójności koalicji antyhitlerowskiej w której istotnym elementem był Stalin i Związek Radziecki. Prawda o zbrodni na polskich oficerach została do tego momentu zafałszowana i zmanipulowana na długi, długi czas. Dopiero upadek komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej oraz rozpad Związku Radzieckiego stworzyło nowe możliwości zbadania motywów i przebiegu tej zbrodni. Dzisiaj wiemy już dużo na temat zbrodni katyńskiej i podobnych zbrodniach w innych częściach byłego Związku Radzieckiego. Z każdym rokiem dzięki badaniom historycznym zwiększa się zakres wiedzy o tamtym okresie. Wiedza i jednocześnie pamięć o tych wydarzeniach powinno być elementem łączącym przeszłość z teraźniejszością ale także podstawą do budowy wspólnej tożsamości narodowej.