Kryzys kubański część 2

Podejmowane przez CIA działania sabotażowe na Kubie miały być wstępem do inwazji na wyspie. Zakładano, że po opanowaniu przyczółka na wyspie zostanie utworzony rząd tymczasowy. Będzie to również początek antycastrowskiej rewolucji.

W dniu 4 kwietnia 1961 roku prezydent John F. Kennedy podjął decyzję o zbrojnej interwencji na Kubę. Desantu na wyspie mieli dokonać żołnierze kubańscy tzw. Brygada 2506, wyszkoleni przez CIA w tajnym ośrodku na terenie Gwatemali. Miejscem inwazji miała być Zatoka Świń a konkretnie plaże sąsiadujące z nią – Playa Girón i Playa Larga. Obszar przyszłego desantu był dogodny dla lądujących oddziałów. Przede wszystkim rejon inwazji był odludny, oddzielony od reszty lądu pasem słonych bagien Zapata. Przez bagna biegły po groblach dwie drogi do cukrowni „Cavadonga” i „Australia”, którymi można było przedostać się w głąb lądu. Na korzyść terenu inwazji przemawiało również to, że znajdowało się tam lotnisko z gruntowym pasem startowym, na którym mogły lądować samoloty transportowe. Lądowanie oddziałów brygady miało być wzmocnione przez desant spadochroniarzy. Przed rozpoczęciem inwazji miano dokonać nalotu na lotniska w celu zlikwidowania kubańskiego lotnictwa.

Władze kubańskie zdawały sobie sprawę z nadchodzącego niebezpieczeństwa. Wywiad kubański  w listopadzie 1960 roku wiedział już o istnieniu tajnego ośrodka szkoleniowego CIA w Gwatemali. Na Kubie rozpoczęto przygotowania do odparcia ewentualnej inwazji. Wzmocniono nadmorskie garnizony i utworzono sieć obserwacyjną. W rejon Zatoki Świń skierowano batalion piechoty, który został wzmocniony lokalnymi oddziałami milicji[1].

W dniu 15 kwietnia 1961 roku osiem bombowców B-26 wystartowało z Puerto Cabezas w Nikaragui i jednocześnie zaatakowało trzy kubańskie bazy lotnictwa – San Antonio de Los Banos, Camp Libertad w pobliżu Hawany oraz Santiago de Cuba. W celu dezinformacji, bombowce zostały przemalowane w barwy FAR (Fuerza Aérea Revolucionaria) – kubańskich sił powietrznych. Bombardowanie nie przyniosło oczekiwanych efektów. Na wszystkich trzech lotniskach zniszczono tylko jedną maszynę bojową oraz kilka samolotów transportowych i pasażerskich, tracąc przy tym jeden bombowiec, zestrzelony przez artylerię przeciwlotniczą nad Hawaną. Aby wywołać fałszywy obraz buntu w kubańskim lotnictwie, jeden z „kubańskich” B-26 wylądował na lotnisku międzynarodowym w Miami. Jednak historyjka o buncie została szybko odkryta przez dziennikarzy. Do kolejnych nalotów nie doszło, gdyż analitycy CIA doszli do wniosku, że lotnictwo kubańskie zostało zniszczone. Ponadto prezydent Kennedy, obawiając się ujawnienia roli Stanów Zjednoczonych w inwazji, wstrzymał dalsze działania lotnicze. Była to fatalna w skutkach decyzja, która wpłynęła na przebieg lądowania w Zatoce Świn[2].

W dniu 17 kwietnia 1961 roku około godziny 2.00 siły inwazyjne osiągnęły kubański brzeg. Okręty desantowe rzuciły kotwicę w odległości około 1 mili morskiej od brzegu. Jako pierwsze desantowały się grupy rozpoznawcze. Zwiad został dostrzeżony przez posterunek obserwacyjny, doszło do starcia z oddziałem milicji. Siły desantowe utraciły tym samym efekt zaskoczenia, gdyż wystrzały zaalarmowały żołnierzy stacjonujących w cukrowni „Australia”. Około godzinny 3.00 rozpoczęło się lądowanie sił głównych Brygady 2506. W pierwszym rzucie na plażach wylądowały trzy bataliony piechoty oraz kompania czołgów. O godzinie 4.30 nad rejonem inwazji nastąpił desant spadochroniarzy. Spadochroniarze opanowali kilka osad w rejonie lądowania i otoczyli rządowy batalion w rejonie cukrowni „Australia”.

Nad ranem, około godziny 05.30, samoloty rządowe, dwa myśliwce Sea Fury i jeden bombowiec B-26, rozpoczęły atak na siły inwazyjne. W efekcie porannego nalotu został zatopiony frachtowiec „Houston”, należący do floty inwazyjnej. Na jego pokładzie znajdowała się amunicja, paliwo oraz pełny batalion piechoty czekający na rozładunek. Większość żołnierzy dotarła do brzegu wpław, ale batalion utracił zdolność bojową. O godzinie 9.30 podczas kolejnego nalotu rządowy myśliwiec Sea Fury trafił niekierowanymi pociskami rakietowymi kalibru 127 mm kolejny frachtowiec – „Rio Escondido”. Na pokładzie jednostki znajdowały się samochody ciężarowe, pięciodniowe zapasy amunicji i prowiantu, materiały sanitarne oraz sprzęt łącznościowy. Do kolejnych ataków powietrznych doszło w następnych godzinach. Brak własnej osłony lotniczej spowodował decyzję o odpłynięciu pozostałych statków transportowych na otwarte morze. W zaistniałej sytuacji oddziały walczące na przyczółku znalazły się w trudnym położeniu. Żołnierze Brygady 2506 stracili możliwość uzupełniania amunicji oraz innego zaopatrzenia, którego nie zdołano w pierwszych godzinach desantu wyładować na plaże. Pojawienie się nad rejonem lądowania samolotów rządowych stanowiło całkowite zaskoczenie dla żołnierzy brygady jak i również dla funkcjonariuszy CIA biorących udział w inwazji[3].

Pomimo ciężkiej sytuacji oddziałom brygady udało się rozbić rządowy batalion broniący się w  cukrowni „Australia”, a spadochroniarze uchwycili północne przejścia na groblach. Jednak w rejon lądowania zaczęły docierać oddziały rządowe m.in. wieczorem 17 kwietnia  w rejon walk dotarła kompania czołgów T – 34, cztery baterie haubic kalibru 122 mm oraz dziewięć baterii artylerii przeciwlotniczej. W rejon walk udał się również Fidel Castro. W nocy z 17 na 18 kwietnia oddziały rządowe przy wsparciu artylerii i czołgów zaatakowały pozycje zajmowane przez żołnierzy Brygady 2506.

W dniu 18 kwietnia o świcie oddziały rządowe okrążyły przyczółek. Rozpoczęto ostrzał artyleryjski przyczółka, a następnie ruszyło natarcie piechoty wspartej przez czołgi. Około godziny 10.30 po zaciętej walce siły rządowe przejęły rejon Playa Larga, spychając żołnierzy Brygady 2506 w kierunku Playa Giron. W drugim dniu walk wojska rządowe wspierane były intensywnie przez lotnictwo. Wraz z końcem dnia położenie oddziałów Brygady 2506 stawało się coraz bardziej dramatyczne, brak odpowiedniego wsparcia lotniczego oraz amunicji stawiały siły inwazyjne w beznadziejnej sytuacji. Natomiast siły Castro były cały czas wzmacniane dodatkowymi oddziałami wspieranymi przez artylerię, czołgi i lotnictwo.

W nocy z 18 na 19 kwietnia, gdy na przyczółku trwały walki, w Waszyngtonie zapadły decyzje, które przesądziły o losie żołnierzy Brygady 2506. Prezydent Kennedy po spotkaniu z przedstawicielami Departamentu Stanu, dowódcami wojskowymi i przedstawicielami CIA podjął decyzję o przerwaniu operacji w Zatoce Świń. Oznaczało to, że oddziałom desantowym nie będzie udzielona żadna pomoc ze strony władz i sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Nie przewidywano również ewakuacji żołnierzy brygady z rejonu Zatoki Świń.

Rano 19 kwietnia 1961 roku rozstrzygnął się los żołnierzy Brygady 2506. O godzinie 6.00 oddziały rządowe, po przygotowaniu artyleryjskim, rozpoczęły natarcie. Atak piechoty wsparty przez artylerię i czołgi zmusił żołnierzy brygady do wycofania się na plażę. Zacięta walka o Playa Giron zakończyła się o godzinie 17.00, kiedy to poddały się pierwsze grupy żołnierzy brygady. Pół godziny później zorganizowany opór ustał. W trakcie trzydniowych walk na przyczółku Brygada 2506 została całkowicie rozbita. Śmierć poniosło 160 żołnierzy brygady, ponad 300 zostało rannych, a kilkudziesięciu zaginęło. Do niewoli dostało się 1179 członków brygady. Siły Castro w trakcie walk utraciły 87 żołnierzy i milicjantów (inne źródła mówią o 149 zabitych), 250 zostało rannych[4].

Nieudana inwazja posłużyła jako pretekst do rozpętania przez Castro kampanii przeciwko opozycji, w wyniku, której aresztowano około 100 tysięcy osób. Wydarzenia w Zatoce Świń przyspieszyły również radykalizację poglądów samego Fidela Castro. W dniu 1 maja 1961 roku Castro ogłasza oficjalnie, że Kuba jest krajem socjalistycznym. Odstępuje od obietnicy przeprowadzenia wyborów. Ponadto podejmuje ścisłą współpracę z komunistami. W dniu 1 grudnia 1961 roku Fidel Castro w czterogodzinnym orędziu radiowo – telewizyjnym z okazji piątej rocznicy ekspedycji Granma stwierdza: „Z dumą i przekonaniem mówię, że jestem marksistą – leninistą, i do końca moich dni pozostanę marksistą – leninistą[5]. Partyzant z gór Sierra Maestra staje się komunistycznym dyktatorem. Rok 1962 przyniesie dla niego kolejne wyzwanie…

 


[1] K. Kubiak, Kuba. Od rewolucji do kryzysu rakietowego, Warszawa 1996, s. 20 – 22.

[2] Tamże, s. 23.

[3] Tamże, s. 25 – 26.

[4] Tamże, s. 27 – 28.

[5] V. Skierka, Fidel Castro. Biografia, Wrocław, 2001, s. 110.